To była rywalizacja porównywalna tylko z emocjami na boisku. Losy ostatecznego wyniku ważyły się do ostatnich sekund a prowadzenie zmieniało się co kilka minut!

To nie jednak nie opis piłkarskiego meczu a relacja z niezwykle emocjonującego pojedynku na głosy. Oto bowiem pierwsza rywalizacja pomiędzy Zagłębiem a GKS miała już miejsce w minionym tygodniu, kiedy maskotki obu klubów rywalizowały o miano tej najfaniejszej w plebiscycie serwisu Ekstraklasa.net i T-Mobile.

W zabawie kibice można było głosować na czternaście maskotek klubów T-Mobile Ekstraklasy. Od początku ze sporą przewagą prowadził "Krecik" Zagłębia a "Mamut" GKS bardzo powoli zbierał punkty. Ta sytuacja zaczęła się jednak zmieniac w weekend, kiedy ulubieniec "Brunatnych" zaczął systematycznie piąć się w tabeli wyników awansując z 12 na 6. pozycję w niedzielę. Od tego momentu mobilizacja kibiców dała jeszcze bardziej wymierne skutki. Podczas ostatnich czterech godzin głosowania "Mamut" wspinał się systematycznie po szczeblach, by ok. godz. 23:15 w niedzielę zająć pozycję lidera pomimo tak ogromnej straty punktowej!

Ostatnie minuty plebiscytu to już całkowite szaleństwo. O zwycięstwo "walczyły" już tylko te dwie maskotki zostawiając w tyle "Lwa" Lechii i "Koziołki" Lecha. Co chwila zmieniało sie prowadzenie a różnice oscylowały wokół zaledwie punktu! Pomimo ogromnej mobilizacji naszych fanów, w decydującej fazie na czoło wysunął się "Krecik" i o północy było już jasne, że maskotka "Miedziowych" wygrała nieznaczną liczbą głosów.

Co ciekawe, "Mamut" tak świetny wynik osiągnął przede wszystkim dzięki głosom "fejsbukowiczów", którzy oddali ponad 450 głosów (1 osoba = 1 głos). Pozostałe punkty spłynęły z smsów, których można było wysłać dowolną ilość. Na wynik "Krecika" złożyły się głosy mniej więcej po połowie.

Ta rywalizacja, z przymrużeniem oka, mogła przypominać walkę o mistrzostwo Polski w 2007 roku. Wtedy też Zagłębie w ostatnich minutach wyprzedziło GKS o przysłowiowy głos...

Ostateczne wyniki plebiscytu - wejdź tutaj